Nadchodzi zima, czyli recenzja Kingdom: New Lands (PC)

Jak zapewne zauważyliście, czas oczekiwania na ostatni artykuł wyniósł niemalże 3 tygodnie, podczas gdy przez ostatnie miesiące przyzwyczaiłem was do (średnio) jednego wpisu na tydzień. Coś zatem musiało być na rzeczy i zapewniam was – nie chodzi o brak pomysłów. Poznajcie Kingdom: Nowe Lądy – obiekt mojej podniety i sprawcę tego opóźnienia.

promo
Podstawową wersję Kingdom (obecnie zwaną Kingdom Classic) opisywałem całkiem niedawno – na początku lipca, więc z wieloma rzeczami – w tym sposobem rozgrywki nie ma sensu się powtarzać, ciekawskich zapraszam do zapoznania się z poprzednią recenzją. Ogólnie rzecz biorąc – już wtedy, już w swojej bazowej wersji gra była wyjątkowo zacna i potrafiła wciągnąć mnie bez reszty. Spokojne, relaksujące planowanie, klimatyczna oprawa audiowizualna i banalnie proste sterowanie – tak, to było coś czego potrzebowałem po męczącym dniu pracy.

rozgrywka

Krwawy książyć oznacza większą falę wrogów, teraz następuje również za każdym razem jak zniszczymy mroczny portal.

Nowe Ziemie wprowadziły masę poprawek, zmiany są na tyle znaczące, że podstawka w porównaniu z nową grą (bo to nie DLC, tylko odrębna pozycja w bibliotece) wygląda jak wersja demo. W ramach niniejszej recenzji pozwolę sobie wyliczyć zmiany:

 

Tryb kampanii

W Kingdom nie ma czegoś takiego jak menu po włączeniu gry – twórcy najwyraźniej uznali, że taki element tylko psułby immersję i opóźniał rozgrywkę, toteż po uruchomieniu ikonki z grą od razu jesteśmy przenoszeni do właściwej rozgrywki – gra zapisuje się automatycznie każdego poranka, możemy też wykonać save z ekranu pauzy. Rozwiązanie intuicyjne i całkiem spoko biorąc pod uwagę prostotę Kingdom: Classic.
W Nowych Lądach sprawa trochę się skomplikowała – doszła namiastka trybu fabularnego. Szybko porzućcie nadzieje o dialogach i wyrazistych postaciach – fabuła gry opiera się na uciekaniu z kolejnych wysp – a tych jest pięć. Różnią się między sobą wielkością i poziomem trudności – w tych końcowych wrogów jest więcej, zaś dostęp do nowych rekrutów zostaje znacznie utrudniony, zatem każdy wieśniak jest na wagę złota.

mapa

Tryb kampanii oraz bonusy do odblokowania trzymają przy grze stalowym uściskiem.

Zmieniony został również warunek zwycięstwa – o ile wcześniej wygrywaliśmy po zniszczeniu wszystkich mrocznych portali, tutaj wygrywamy opuszczając wyspę. Aby tego dokonać musimy odnaleźć wrak statku, odbudować go i bezpiecznie doholować do portu. Wymaga to sporego nakładu gotówki, zabezpieczenia szlaku i masy cierpliwości, gdyż łódka porusza się w iście ślimaczym tempie – bywały momenty, kiedy widziałem upadek swojego królestwa i galopowałem w stronę portu modląc się, żeby statek był gotów do drogi. 10 metrów… 9.. 8.. wrogowie już tuż.. 7.. 6.. 5.. o kur^%!!11!1 Nadchodzą! 2.. 1.. Haha! So long suckers!

łódka0

Łódkę należy znaleźć (co nie jest trudne bo obok niej startujemy)..

łódka

..oraz odbudować, co potrzefi kosztować i kilka sakiewek ze złotem.

Warto wspomnieć, że mimo ciągłej możliwości atakowania i niszczenia portali, co często się przydaje i daje ułatwienia w dostępie do bonusów, zawsze pozostanie jeden – gigantyczny portal, którego anihilacja będzie tylko tymczasowa – po zrównaniu go z ziemią ten samoczynnie się odbuduje w 3 dni. Ucieczka to mus.

bigportal

Duży portal może zostać zniszczony, lecz nie na długo.

Bonusy

Wraz z nowymi wyspami pojawiły się bonusy do odblokowania – kolejne przejście tej samej wyspy daje dostęp do drogowskazu, zaś po wykupieniu mapki otrzymujemy nowy element gry. Co ważne – nie pojawia się on na każdej mapie – poziom zawsze jest generowany losowo, więc raz możemy na mapce znaleźć miśka, a innym razem jednorożca. Tylko największa – piąta wyspa zawiera wszystkie dostępne bonusy.Do odblokowania mamy nowe wierzchowce – w podstawce był tylko zwykły, brązowy konik oraz czarny rumak, który gnał szybciej i wolniej się męczył. Tutaj dostajemy również:

  • Bojowego niedźwiedzia, dzięki któremu sami możemy atakować i polować, aczkolwiek nie za długo bo misiek szybko się męczy;
  • Jelenia, który gna przez las jak wicher i ściąga dziczyznę dla naszych łowców;
  • Opancerzonego konia zagrzewającego poddanych do walki – raz na kilkanaście sekund możemy rzucić krótkotrwałą ochronę na naszych wojaków – przez ten czas będą całkowicie odporni na wrogie ataki;
  • Jednorożca srającego złotem. //bez komentarza
stag

Duży Jelon, patrzy jakoś tak z politowaniem, jakby mówił – 31 lat a ty ciągle w gierki dla dzieci grasz?

Nowe Lądy to również nowe budynki, ułatwiające rozgrywkę. Biegając po lesie czasem natrafić możemy na chatkę pustelnika, takiego jegomościa możemy zaprosić do swojej wioski, a tam – w zamian za wsparcie finansowe oczywiście – może nam ulepszyć dowolną wieżyczkę. W zależności od swojej profesji przebuduje ją na:

  • Balistę – o ile podstawowe wieże to bardziej strata kasy niż realna pomoc w walce (szczególnie w późniejszych dniach) to zamontowana na szczycie balista sieje postrach i zniszczenie w szeregach przeciwnika. Miodzio!
  • Piekarnię, która zapachem świeżego chleba przyciąga do nas bezdomnych, przez co nie musimy codziennie za nimi biegać po lesie. Czasami zbyt ułatwia grę, ale na ostatniej wyspie jest właściwie konieczna do zwycięstwa.
  • Zbrojownię. Dzięki niej zarekrutujemy więcej niż standardową dwójkę rycerzy, szczególnie przydaje się przy ataku na duży portal i zbieraniu regimentu, z którym udamy się na nową wyspę.
chata

Chata pustelnika. Zapukaj, zapłać, zaciągnij do zamku.

Zima

Ulepszone Kingdom to również jedna, dość kluczowa zmiana – Zima. Wraz z postępami w grze i mijającymi dniami widzimy zmianę pór roku – zielone z początku drzewa czerwienieją na jesień by później całkiem stracić liście, kiedy nadchodzą mrozy i zacznie padać śnieg. Zima w grze nadchodzi losowo – w zależności od farta i wyspy, może pojawić się już w 15tym albo 50tym dniu. Ale kiedy już nadejdzie to oby łódka była gotowa do drogi – silne mrozy wybijają zwierzynę leśną, zaś farmerom coraz ciężej zebrać jakiekolwiek plony. Pieniędzy regularnie ubywa, a fale wrogów każdej nocy przybierają na sile. Co gorsza – zima nigdy się nie kończy, przez co teraz zdobycie aczika „Survive for 100 days” zostało mocno utrudnione (dla porównania – wcześniej gdzieś po 50tym dniu wystarczyło zostawić komputer na parę godzin i samo wpadło).

rozgrywka3

Sposób gry nie uległ zmianie, to wciąż – 3xE: Eksplore, Expand, tylko Exterminate zastąpiono Escape.

Podsumowując – gra już wcześniej była świetna i wciągająca niczym bagno, wtedy jednak wystarczyła mi jedna partyjka na dzień, 2 godzinki po pracy były idealne do odstresowania i relaksu. Obecnie.. Sami widzieliście jak jest – tryb kampani oraz rzeczy do odblokowania wymagające wielokrotnego przejścia tych samych wysp, to wszystko sprawiło, że przez pierwsze dni po premierze spałem po 5 godzin, a na palcu wskazującym lewej ręki – non stop dociskającym analoga odpowiedzialnego za galop pojawił mi się pulsujący bólem odcisk.

zima

Zima jest bardzo klimatyczna, ale trwa za długo.

Czy gra będzie jeszcze rozwijana? Twórcy na razie milczą – obecnie trwają prace nad wersjami mobilnymi na iOS i Androida, ale wątpiłbym, że miało być inaczej. Kingdom okazało sporym sukcesem jak na swoje małe studio – ponad 200tys sprzedanych egzemplarzy na samym Steamie robią wrażenie kiedy mówimy o pixelartowej gierce. Polecam zagrać i wam, szczególnie jeśli już mieliście wersję Classic w swojej bibiotece, wtedy New Lands dostaliście już z automatu. Kompletnie za darmo.

Ocena 5

 

end

Bookmark the permalink.