Czy to już? Test bezprzewodowych słuchawek Meizu POP (TW50)

Z każdą nową technologią jest tak, że najpierw musi przejść przez etap prototypowania i łatania błędów wieku dziecięcego. Następnie biorą się za nią dizajnerzy, których zadaniem jest opracowanie intuicyjnego interfejsu i pociągającego wyglądu. Dopiero kiedy skończą nowalijka jest gotowa do wypuszczenia na rynek. W teorii.

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o telefonach z dotykowym ekranem wiedziałem, że muszę to mieć. Uskładałem trochę grosza i po taniości kupiłem używane PDA. Z początku frajdy było co niemiara, ale im dalej w las tym więcej drzew. Zaczęły pojawiać się ograniczenia, błędy, sterowanie wcale nie było takie wygodne. Technologia nie została jeszcze wystarczająco dopracowana, kupiłem produkt przedwcześnie i taki był rezultat.

Piszę o tym, gdyż chcę nawiązać do bezprzewodowych słuchawek AirPods. Te maleństwa bardzo mnie zauroczyły i od kiedy je ujrzałem wiedziałem, że pewnego dnia nabędę coś w tym stylu. Tylko może nie oryginały od Apple, bo aż takim Rockefellerem nie jestem, aby lekką ręką wyrzucić dwieście dolców za dokanałówki. Pomyślałem sobie jednak, że za połowę tej kwoty dałbym się już skusić.

Pozostało uzbroić się w cierpliwość.

Czekałem blisko dwa lata aż w końcu pojawił się model bliski mojemu sercu i kieszeni – Meizu POP.

Na papierze zgadzało się absolutnie wszystko – budząca zaufanie marka (a za taką Meizu uchodzi w Chinach), świetny wygląd, ładowanie bezprzewodowe, uczciwa bateria. Nie zabrakło też wodoszczelności, czy raczej odporności na zachlapania. No i oczywiście cena nieprzekraczająca jednego Franklina (499CNY czyli 270zł). Zbliżające się urodziny również były doskonałym pretekstem aby zażyczyć sobie owe pchełki w ramach prezentu.

Już wkrótce miałem się przekonać – czy to już? Czy czekałem wystarczająco długo?


Dwa tygodnie później..


Zanim wydam werdykt skazujący ten sprzęt na popularność tudzież wieczne zapomnienie, wymieńmy pokrótce wszystkie elementy składowe. Czego wymaga się od tego typu sprzętu?

  1. Solidnej konstrukcji i ładnego wyglądu
  2. Komfortu noszenia i wygodnego sterowania
  3. Poprawnej jakości dźwięku
  4. Długodystansowej baterii
  5. Stabilnego połączenia

Kolejność powyższych punktów jest tutaj wyjątkowo nieprzypadkowa, a jej przyczyny dowiecie się już z następnych stron recenzji. Zanim jednak zaczniemy pozwólcie mi przypomnieć specyfikację zestawu:

Specyfikacja Meizu POP:

  • Bluetooth 4.2
  • częstotliwość: 20 Hz – 20 kHz
  • moc: 5 mW
  • impedancja: 16Ω
  • głośność słuchawek: 101 dB/1 kHz
  • czułość mikrofonu: -38 dB/1 kHz
  • bateria: 85 mAh (3 godziny muzyki, słuchawka), 700 mAh (pudełko)
  • bateria/ładowanie: 1,5 godziny (słuchawki), 2,5 godziny (pudełko)
  • waga: 5,6 g (słuchawka), 48 g (pudełko)
  • wodoszczelność IPX5

Bookmark the permalink.