Alternatywy 4

Dla wielu z nas wybór odpowiedniej mobilnej przeglądarki wygląda podobnie jak kupno papieru toaletowego w znanym dowcipie – kolor nieważny, zapach nieważny, ważne, żeby dobrze zbierał. Nie przejmujemy się zbytnio aplikacją z której korzystamy – wystarcza nam domyślny systemowy Browser albo Chrome. Ale przecież można inaczej, w sklepie Play znajdziemy dziesiątki (jeśli nie setki!) najróżniejszych przeglądarek. W dzisiejszym odcinku przedstawię wam 4* najciekawsze alternatywy.

Na tapet weźniemy Firefoxa, Operę, Puffina oraz Yandex. Dlaczego akurat te?

Wybór Firefoxa jest dla mnie oczywisty – tej przeglądarki używam na codzień już od dłuższego czasu i mimo kilku mankamentów bardzo ją sobie chwalę. Z Operą to samo, tyle, że w wersjach mini (na telefon) oraz PC – zwyczajnie chciałem zobaczyć czego można oczekiwać od Norwegów Chińczyków w wersji tabletowej. Puffin jest jedyną płatną pozycją w naszym zestawieniu, zatem przekonamy się czy cena idzie w parze z jakością. Yandex, z kolei, to appka o której usłyszałem zaledwie kilka dni temu – za to w samych superlatywach, toteż w ostatniej chwili pozwoliłem jej dołączyć do zabawy.

Jaka powinna być idealna przegądarka? Do testów naszych zawodników przygotowałem małą tabelkę, a w niej:

  • Test Sunspider – sprawdza szybkość przetwarzania skryptów Java i ogólną responsywność aplikacji.
  • Pobór RAM – zarówno na starcie jak i po wczytaniu paru stron, im mniej zasobów pobiera browser tym więcej go zostanie dla innych appek.
  • Synchronizacja – dla wygody przy korzystaniu z wielu urządzeń.
  • Kompresja danych – bardzo przydatna w przypadku używania ograniczonych pakietów danych.
  • Tryb czytnika – wygodny sposób na pousuwanie „rozpraszaczy” ze strony i skupienie się na samej treści artykułu.
  • Pluginy – najważniejsze dla mnie to oczywiście Adblock oraz Pocket, ale taki Pushbullet również często się przydaje.
  • Interfejs – to nie tylko wygląd, ale również „User Experience” oraz intuicjność/wygoda korzystania z przeglądarki.
Firefox (beta)Opera (beta)PuffinYandex
Sunspider 1.0.2
(im mniej tym lepiej)
1095ms1181ms172ms1002ms
Zużycie RAM - 1 karta339MB183MB65MB256MB
Zużycie RAM - 5 kart435MB401MB246MB327MB
Synchronizacjajestjestbrakjest
Kompresja danychjestjestjestjest
Tryb czytnikatak (również offline)tak (również offline)braktak (offline pdf)
Adblockdowolny (plugin)wbudowanybrak (!!!)wbudowany + pluginy
Pocketjestnie stwierdzonojestjest
Pushbulletjestnie stwierdzonobrakjest
Interfejs - subiektywnie5/54/53/55/5
Firefox

Firefox

Firefox to mój faworyt, który rok temu zdetronizował Dolphina. Przeprowadzając testy zużycia RAM do tegoż artykułu moco się przeraziłem widząc jak łakomy na pamięć potrafi być ognisty lisek. Ale wyniki są jak najbardziej rzetelne – wielokrotnie doświadczyłem na własnej skórze zwalniania pamięci przez system podczas surfowania po necie – wiele aplikacji działających w tle było ubijanych, co jasno dało mi do zrozumienia, że 2GB to stanowczo za mało jak na tablet do codziennego użytku. Firefox przoduje głównie swoim wyglądem i przemyślaną kompozycją – wszystko jest na swoim miejscu, a podzielenie się linkiem ze znajomym czy wysłanie go do innej appki jest tak wygodne jak tylko się da.

Nie sposób również nie wspomnieć o unikatowym „ficzerze” FF – schowku. Działa to w ten sposób, że otwierając link w zewnętrznej aplikacji nie przenosimy się od razu do przeglądarki tylko dostajemy notyfikację o stronce zachowanej na później. Jest to genialne rozwiązanie, które niesamowicie upraszcza przeglądanie większej ilości linków – szczególnie odnośnie w/w żarłoczności na RAM i ubijania procesów.

Opera

Opera

Opera – co widać w tabelce – jest mniej pazerna na zasoby naszego urządzenia, ale czuć to tylko w wersji Mini. Zwykła Opera, testowana na tablecie, w działaniu przypominała bardzo Firefoxa, z nieco milszym oku, ale jednak mniej wygodnym interfejsem. Ogólnie przeglądarka działa bardzo przyzwoicie, a za jej wyborem stoją dla mnie dwa czynniki.

Po pierwsze synchronizacja – tak, wiem – FF również posiada taką funkcję, z tym, że jego pecetowa wersja wcale do mnie nie przemawia i znacznie przyjemniej korzysta mi się właśnie z Opery. W takim wypadku oba urządzenia wspóldzielą ze sobą historię przeglądania, otwarte karty oraz menedżer haseł. Z tym ostatnim wiąże się jednak nieciekawa historia – parę miesięcy temu doszło do wycieku bazy danych i w sumie nie wiadomo teraz na ile bezpieczne jest to rozwiązanie.

Po drugie wiadomości. Opera posiada własny agregator aktualności ze świata, z różnych kategorii – od polityki, przez finanse aż po technologie i nowinki z życia gwiazd. Co prawda osobiście używam do tego czytnika RSS, ale to wciąż bardzo ciekawy moduł, z którym łatwo znajdziecie coś do szybkiego poczytania w autobusie czy poczekalni.

Puffin

Puffin

Jak już wspomniałem – Puffin jest jedyną płatną aplikacją w tym teście i to od razu dość kosztowną – wydając niemalże dwie dychy na appkę chcemy mieć pewność, że było warto.

Jeden rzut oka na tablekę powyżej i już widzicie, że wasze pieniądze nie idą w błoto. Puffin (ang. Maskonur) jest diabelnie szybki, nie tylko w benchmarkach ale również w codziennym użytkowaniu – znacznie zmniejszone zużycie pamięci czyni go doskonałym rozwiązaniem dla starszych modeli telefonów. Nie bez znaczenia jest również pełne wsparcie dla Flasha – jest to jedyna znana mi przeglądarka, na której jeszcze zagramy w popularne dawniej gierki.

Jak powiedział wujek Ben – „Z wielką mocą idzie wielka odpowiedzialność” – Puffin może jest szybki, ale cała ta magia bierze się z wbudowanego VPNu, który CAŁY twój ruch puszcza przez znajdujące się w USA serwery. Można oczywiście twórcom zaufać na słowo, że niczego nie zapisują ani nie podglądają ale jednak stanowczo odradzałbym korzystanie z Puffina do przeglądania newralgicznych danych tj. konta bankowe czy email.

Korzystając z Maskonura nie sposób również nie zauważyć, że to bez wątpienia najbrzydsza aplikacja pośród dzisiaj opisywanych. Masa niepotrzebnych opcji wywalonych na czarnym tle przywodzącym na myśl interfejs Holo z poprzedniej dekady to nie jest coś co tygryski lubią najbardziej.

Yandex

Yandex

Yandexowi najbliżej jest do Opery, obie przeglądarki są ze sobą na tyle spokrewnione, że rosyjska appka korzysta z pluginów przygotowanych właśnie dla Opery. Tu od razu dodam, że mowa o pecetowej wersji, gdyż mobilna – jak widać po tabelce – nie ma dostępu do rozszerzeń.

Pórównując obie aplikacje trzeba uczciwie przyznać, że interfejs Yandexa jest bardziej intuicyjny i do wielu czynności (choćby Share czy zmiana strony na wersję desktopową) potrzeba mniej tapnięć. Bardzo podoba mi się również zaczerpnięta prosto z Chrome opcja do szybkiego tłumaczenia stron – działa to porządnie, nawet przy udziale chińskiego internetu.

Muszę również wspomnieć o Tableau, czyli stronie głównej Yandexa, gdyż ze wszystkich tu przedstawionych pozycji ta najbardziej przypadła mi do gustu. Tableau jest minimalistyczne, choć przejrzyste i przywodzi na myśl windowsowe menu Metro/Modern. Spójrzcie i porównajcie sami:

Strona główna Yandexa (na dole) prezentuje sie znakomicie, szczególnie w porównaniu do Puffina.

Strona główna Yandexa (na dole) prezentuje sie znakomicie, szczególnie w porównaniu do Puffina.


Kto zwyciężył?


Tym razem wypróbuję taktykę znaną lekarzom ze szpitali psychiatrycznych na całym świecie pozwalającą im na wprowadzenie ciekawych gier i zabaw dla swoich pensjonariuszy i jednoczesne uniknięcie bójek i gównoburzy wszczynanych przez wkurzonych przegranych.

Dziś nie ma przegrańców – są sami zwycięzcy! Hura!


Firefox zdobywa pierwsze miejsce w kategorii Interfejs i Wygoda Obsługi. Brawa!

Opera dostaje statuetkę za dokonania w dziedzinie walki z nudą. Gratulacje!

Puffin nie miał sobie równych w testach szybkości. Mazzal tov!

Yandex staje na najwyższym miejscu na podium za zasługi w Translacji otrzymując równocześnie specjalne wyróżnienie za Styl. Kudos!

I to by było na tyle w tym tygodniu. Dla niezdecydowanych, którym nie podpasiła żadna z zaprezentowanych przeglądarek mógłbym również polecić bogatego w rozszerzenia Dolphina, minimalistyczną Naked Browser czy mocno polecaną (acz mi osobiście nieznaną) UC Browser.

Do zobaczenia w kolejnym odcinku.


(*) Przypadek?

last

Bookmark the permalink.