Wubba lubba dub dub!

Nachodzi czasem człowieka taka ochota, żeby obejrzeć sobie bajkę. Mały czy duży, chłopak czy dziewczyna - każdy znajdzie coś dla siebie w gąszczu disneyowskich kreskówek, japońskich anime czy nieśmiertelnych polskich produkcji rodem z peerelu. Ja z kolei, dokładnie na przekór mojemu codziennemu usposobieniu kulturalnego i powściągliwego "ynteligenta", upodobałem sobie baje dla dorosłych, takie gdzie każdy…