Rok 1018

Ledwo po trzydziestce, a już dwa wesela na karku?! Ot bezbożnik i poligamista! Zdecydować się na jedną babę nie potrafi! A tfu! By cię parchy oblazły, by ci kuśka uschła bezwstydniku! Zaraz zaraz droga pani, to nie tak jak pani myśli.. O dwóch weseliskach zacząłem dumać już dawno temu, jeszcze przed oświadczynami. Było to podejście…

Wife-u

Ech, pojechać tak sobie do Chin. Zobaczyć kawałek orientu. Zakochać się w skośnookiej piękności o urodzie tak niecodziennej jak kwiat lotosu unoszący się na tafli jeziora w blasku księżyca. Ślubować sobie dozgonną miłość na szczycie zapomnianej przez czas, porośniętej bluszczem i mchem pagody. Ożenić się w starożytnej buddyjskiej świątyni zamieszkiwanej przez nielicznych mnichów, którzy w…

Kolejny krok

Kiedy trzy lata temu podjąłem decyzję o podróży do Chin mój plan był całkiem prosty i bardzo podobny do tego co już wcześniej zrobiłem w Hiszpanii. Otóż miałem pozwiedzać kawałek kraju, następnie znaleźć jakieś ciekawe miejsce do nauki języka i pracy w zawodzie nauczyciela angielskiego. Po roku wśród Chińczyków powiniem mieć fundusze wystarczające na kolejną…

5 powodów: Dlaczego jechać do Chin?

Dla wielu moich rodaków Chiny wciąż postrzegane są jako "dziki kraj" gdzie ludzie jedzą psy, a komunizm straszy na każdym kroku. I kto wie - może jeszcze nie tak dawno ta wizja nie była zbyt daleka od prawdy ale czasy się zmieniły. Obecnie Państwo Środka jest kulturalnym i ekonomicznym centrum Azji, a także fabryką, która…

Zamulacze

Lubię swoją robotę, naprawdę. Porównując nauczycielowanie w Chinach z wszystkimi innymi zawodami, ktorych imałem się w swojej burzliwej przeszłości śmiało mogę stwierdzić, że lepszej pracy nie miałem. Owszem, zdarzały się zajęcia ciekawsze, w lepszym towarzystwie lub przyjemniejszych miejscach ale każde miało swoje wady i zalety, a po sprawdzeniu takiego bilansu wyraźnie widać, że uczenie angielskiego…

A co nowego w Chinach?

Dawno nie wrzucałem żadnych aktualizacji do Księgi Drogi, na co nie mam absolutnie żadnego wytłumaczenia, bo dobrych tematów ci u mnie dostatek. Niby niedawna przeprowadzka oraz dodatkowa fucha na boku (o której poniżej) mogłyby odpowiadać za zaistniały stan rzeczy, ale bądźmy szczerzy - jakby się chciało to by się dało. Tak czy inaczej.. w dzisiejszym…

..coś się zaczyna.

Zanim powołałem do życia Świat Jutra ostro włóczyłem się po świecie. Bywałem tu, zaglądałem tam, wpadałem z wizytą do najróżniejszych miejsc w całej Europie. Na piechotę, autostopem, pociągiem, marszrutką czy samolotem. Z ciekawości, w odwiedziny, dla klimatu, po fotki albo do pracy - każdy powód był dobry. Najważniejsze jednak, że wszystko to co mnie spotkało…

Jak ‚co’ działa?

Jako, że zasadę funkcjonowania tego działu opisałem we Wstępniaku, a nie lubię się powtarzać, więc pierwszy post posłuży nam jako spis wszystkich pomysłów na przyszłe teksty, co da wam lepsze zrozumienie co chciałbym tu osiągnąć. Wasze pomysły z komentarzy również wezmę pod uwagę.   ROK 2015: 1. Ładowarki i baterie. Jak to działa? 2. Ekrany…